687 gotowych odpowiedzi na trudne wiadomości od klientek. Wybierasz obiekcję, ton i typ sesji. Kopiujesz i wysyłasz w 30 sekund. Bez zastanawiania się co napisać.
Chcę Generator za 97 zł → Po zakupie dostajesz hasło. Logujesz się i masz dostęp bezterminowo.Klientka pisze wiadomość, a Ty siedzisz z palcami zawieszonymi nad klawiaturą i nie wiesz od czego zacząć, więc zaczynasz odpisywać, kasujesz, piszesz od nowa, zastanawiasz się, czy to brzmi zbyt desperacko, zbyt chłodno albo zbyt nachalnie, aż w końcu wysyłasz cokolwiek i liczysz, że zadziała.
Kiedy klientka mówi, że jest za drogo, zanim zdążysz pomyśleć, już proponujesz rabat, nie dlatego że chcesz, tylko dlatego że w tamtej chwili nie masz gotowej odpowiedzi na tę obiekcję i panika robi swoje. A kiedy milknie po wysłanej wycenie, nie wiesz, czy napisać jeszcze raz, boisz się wyjść na nachalną, więc nie piszesz wcale i tracisz ją przez samą bierność, chociaż wystarczyłoby jedno dobrze dobrane zdanie.
Prawda jest taka, że nie tracisz klientek dlatego, że jesteś za droga. Tracisz je dlatego, że w najważniejszym momencie rozmowy brakuje Ci gotowych słów, a to jest coś, co da się raz na zawsze rozwiązać.
Klientka pisze do Ciebie wieczorem coś w stylu wiadomości poniżej, a Ty w kilka sekund masz gotową, ciepłą odpowiedź, zamiast godziny zastanawiania się, jak zacząć.
Zanim sięgniesz po Generator, każda trudna wiadomość od klientki wywołuje ten sam ciąg reakcji: skok adrenaliny, pisanie i kasowanie w kółko tego samego zdania, kilkanaście straconych minut na coś, co powinno zająć trzydzieści sekund, a czasem odpuszczenie odpowiedzi w ogóle.
Po tym, jak zaczniesz z niego korzystać, otwierasz narzędzie w przeglądarce, wybierasz sytuację, ton i typ sesji, dostajesz gotową wiadomość, którą albo wysyłasz od razu, albo lekko dopasowujesz do siebie, i wracasz do pracy z klientką zamiast do walki z pustą kartką. Bez presji czasowej i bez tego znajomego skurczu w żołądku, kiedy na ekranie pojawia się nowa wiadomość.
Zyskujesz pewność, że na każdą wiadomość, jaka może przyjść od klientki, masz już gotową, przemyślaną odpowiedź, więc znika codzienny stres przed sprawdzaniem skrzynki i Instagrama. Zyskujesz też elastyczność, bo pięć tonów i dwa warianty każdej odpowiedzi oznaczają, że nie brzmisz sztampowo nawet po miesiącach korzystania z tego samego narzędzia.
Do tego dochodzi spokój finansowy, bo przestajesz odruchowo rabatować sesje tylko dlatego, że nie masz w głowie gotowej riposty na „za drogo”, co w praktyce oznacza wyższe średnie przychody z każdej rozmowy sprzedażowej, nie tylko oszczędzony czas.
Jedenaście najtrudniejszych sytuacji, od „za drogo” i „po ile sesja?” przez „wstydzę się” i „nie jestem modelką” aż po „mam już kogoś do zdjęć”, każda w pięciu tonach i sześciu wariantach sesyjnych. Razem sześćset sześćdziesiąt gotowych odpowiedzi.
Dwanaście gotowych wiadomości na sześć najtrudniejszych momentów ciszy, kiedy klientka milknie po pierwszym kontakcie, po wycenie, po sesji, albo była zainteresowana i nagle zniknęła.
Piętnaście gotowych odpowiedzi na wiadomości, które przychodzą w kółko, od „ile kosztuje sesja” przez pytania o terminy i przygotowanie aż po vouchery prezentowe. Kopiuj i wklej.
Tracisz klientki gdzieś w trakcie rozmowy i nie do końca wiesz, w którym momencie to się dzieje, odruchowo proponujesz rabat, gdy tylko usłyszysz słowo „drogo”, albo zamierasz przy pytaniu, czy napisać follow-up, bo boisz się wyjść na nachalną. Masz też dość odpowiadania po raz setny na te same pytania z Instagrama, czujesz, że Twoje wiadomości wychodzą raz zbyt desperacko, a raz zbyt chłodno, i chcesz wreszcie sprzedawać więcej bez poczucia, że komuś coś wciskasz.
„Gotowe wiadomości zawsze brzmią sztucznie.” Dokładnie z tego powodu każda odpowiedź ma dwa warianty i pięć tonów, więc wybierasz ten, który brzmi jak Ty, a nie jak anonimowy szablon, i zawsze możesz dopisać jedno swoje zdanie na końcu.
„Czy to się w ogóle zwróci?” Wystarczy policzyć, ile razy w ostatnim miesiącu dałaś rabat tylko dlatego, że nie miałaś gotowej riposty na „za drogo”, żeby zobaczyć, że jedna uratowana sesja zwraca ten koszt wielokrotnie.
„Moje sesje są zbyt specyficzne dla uniwersalnego generatora.” On wcale nie jest uniwersalny, tylko od początku pisany osobno pod sesje kobiece, ciążowe, noworodkowe, rodzinne, mini i reportaże, więc rozróżnia niepewność przed ciążowymi zdjęciami od zmęczenia mamy noworodka.
Generator właśnie urósł. Oprócz gotowych wiadomości, które już znasz, dostajesz teraz drugą część w formacie PDF z pełną sekwencją rozmowy od pierwszego kontaktu po potwierdzenie terminu oraz rozszerzonymi odpowiedziami na pięć najczęstszych obiekcji.
Największą nowością jest autorski skill do Claude, który po instalacji pozwala Ci pisać zupełnie nowe wiadomości na bieżąco, dokładnie pod konkretną klientkę i sytuację, zamiast ograniczać się do gotowej bazy. Wklejasz dosłowną wiadomość klientki, mówisz jaki typ sesji Cię dotyczy, a on od razu pyta o brakujące szczegóły, zanim cokolwiek napisze, w tym samym ciepłym tonie co cały Generator. To rozwiązanie przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy klientka napisze coś, czego nie przewiduje żadna gotowa baza wiadomości. Do instalacji wystarczy darmowe konto Claude i pięć minut czasu, a instrukcja krok po kroku prowadzi Cię przez cały proces.
Cena Generatora w obecnej wysokości obowiązuje tylko do czasu, aż zamknę tę pulę dostępów w aktualnej cenie, a po tym cena wzrośnie. Jeśli czytasz to teraz, jesteś w tym gronie fotografek, które płacą najmniej za cały pakiet, razem z nową częścią PDF i skillem do Claude, które wcześniej nie były w cenie w ogóle. Pakiet realnie urósł i w pewnym momencie musi to znaleźć odzwierciedlenie w cenie, dlatego najrozsądniej jest dołączyć zanim to nastąpi.
Jednorazowa płatność, hasło dostępu prosto na skrzynkę i dostęp bez końca z każdego urządzenia, bez żadnej subskrypcji, którą trzeba pamiętać odwołać.
Od dziewięciu lat prowadzę studio fotograficzne i uczę fotografki, jak budować biznes, który się opłaca. Generator Rozmów Sprzedażowych powstał z moich własnych doświadczeń i setek rozmów z klientkami, bo to są dokładnie te odpowiedzi, których sama szukałam przez lata, zanim nauczyłam się je pisać.