Przeczytaj

Jak szybko zdobyć klienta na sesję?

Jak zdobyć klienta na sesję? Jest jedna rzecz którą robi większość fotografów szukających klientów. Publikują zdjęcia na Instagramie. Czekają.
Wrzucają portfolio na stronę. Czekają. Rejestrują się w katalogach firm. Czekają. Może wrzucają post na lokalną grupę. I czekają.
I to czekanie ich wykańcza. Bo tygodnie mijają, algorytm zmienia zasady, wyświetlenia spadają, a kalendarz stoi pusty.
Problem nie jest w Twoich zdjęciach. Problem jest w tym gdzie ich szukasz.

Twój klient nie szuka fotografa. Szuka rozwiązania problemu.

To fundamentalna różnica w myśleniu i jeśli ją zrozumiesz, zmieni się cały sposób w jaki podchodzisz do pozyskiwania klientów.
Kobieta która chce zrobić sesję ciążową nie wstaje rano z myślą „dziś znajdę fotografa”. Wstaje z myślą „chcę uwiecznić ten czas, zanim brzuch zniknie”. Albo „moja przyjaciółka miała taką sesję i wyglądała na tych zdjęciach niesamowicie, chcę tak samo”.

Ktoś kto szuka fotografa do firmy nie myśli „potrzebuję fotografa”. Myśli „strona wygląda amatorsko, muszę to zmienić” albo „za tydzień konferencja i nie mamy żadnych zdjęć do materiałów”.
Mama która chce uwiecznić pierwsze chwile z noworodkiem nie szuka „fotografa noworodkowego”. Szuka kogoś komu powierzy swoje kilkudniowe dziecko i będzie czuć że jest w dobrych rękach.
Widzisz różnicę? Każdy z tych ludzi ma konkretny problem, konkretną emocję, konkretną potrzebę. I zanim trafi na Twój profil — jest gdzieś. Rozmawia, pyta, szuka.
Twoim zadaniem jest być tam.

Gdzie fizycznie jest Twój klient?

Zanim zaczniesz cokolwiek publikować w internecie, wyjdź z domu.
Twoja idealna klientka nie szuka fotografa na grupach facebookowych. Ona chodzi do konkretnych miejsc i właśnie tam możesz się pojawić zanim w ogóle pomyśli o sesji.
Jeśli robisz sesje ciążowe i kobiece: Twoja klientka odwiedza gabinety położnicze i ginekologiczne, szkoły rodzenia, gabinety masażu i fizjoterapii, studia jogi i pilates, salony kosmetyczne i fryzjerskie. To są miejsca zaufania, kobieta idzie tam po to żeby zadbać o siebie. I właśnie w takim kontekście myśl o sesji ma sens.
Jeśli robisz sesje rodzinne: kawiarnie z kącikiem dla dzieci, place zabaw, sklepy z odzieżą dziecięcą, pediatrzy, logopedzi — miejsca gdzie rodzice bywają regularnie i często rozmawiają między sobą.

Co to znaczy w praktyce?

Wejdź we współpracę z właścicielkami tych miejsc. Zostaw wizytówki, zaoferuj sesję w ramach wspólnej promocji, zaproponuj że zrobisz im zdjęcia do social mediów w zamian za polecenie. Jedna dobra relacja z gabinetem, który widzi dwadzieścia ciężarnych kobiet miesięcznie jest warta więcej niż trzy miesiące postowania na Instagramie.
Klientka która trafia do Ciebie przez polecenie z miejsca któremu ufa — przychodzi już z połową decyzji podjętą.

Polecenia to najszybsza droga.

Żadna reklama nie działa tak skutecznie jak rekomendacja od kogoś znajomego. Dlatego jeśli chcesz szybko zdobyć klienta na sesję najpierw zapytaj tych których już masz.
Napisz do ostatnich pięciu klientek. Nie z prośbą o opinię, z konkretnym pytaniem: „Czy znasz kogoś kto mógłby być zainteresowany sesją? Chętnie zadbam o nią tak samo jak o Ciebie.”
Brzmi prosto. Działa lepiej niż tydzień postowania.

Nie musisz mieć tysięcy obserwujących. Nie musisz wydawać pieniędzy na reklamy (choć to też bardzo pomaga). Nie musisz czekać, aż algorytm łaskawie pokaże Twoje zdjęcia komuś nowemu.
Musisz wyjść z domu i porozmawiać z jedną osobą. Właścicielką salonu, położną prowadzącą szkołę rodzenia, instruktorką jogi dla kobiet w ciąży.
Jedna rozmowa może dać Ci więcej klientek niż pół roku przypadkowego postowania. Większość fotografów tego nie robi, bo wydaje się zbyt proste. Bo czeka się na jakiś system, strategię, gotowy plan. Tymczasem najskuteczniejsza strategia pozyskiwania klientów od zawsze wyglądała tak samo: bądź tam gdzie są ludzie którzy Cię potrzebują, i daj im powód żeby Cię zapamiętali.
Zacznij od jednego miejsca. Już w tym tygodniu

Chcesz sprawdzić czy Twój profil przyciąga właściwych ludzi zanim ich gdziekolwiek szukasz? Zacznij od audytu. Wysyłam go po zapisie do mojego biznesowego newslettera dla fotografów. Tutaj znajdziesz formularz zapisu.